Problem biznesowy
Gdy katalog zaczyna rosnąć, brak sensownego systemu wariantów szybko staje się ograniczeniem sprzedaży. Rozmiary, kolory czy inne opcje produktu przestają być tylko detalem w panelu - zaczynają wpływać na sposób indeksowania oferty, logikę katalogu, doświadczenie zakupowe i skuteczność kart produktowych.
Tutaj problem nie dotyczył jednego ekranu, tylko całej architektury. Potrzebny był system, który da się rozwijać, zasilać danymi i pokazywać klientowi w sposób intuicyjny zarówno na listingu, jak i na stronie produktu.
Co wdrożyłem
Zaprojektowałem i wdrożyłem pełny system wariantów produktów obejmujący backend, publiczne API i warstwę webową.
Zakres projektu objął:
- migracje bazodanowe,
- modele Prisma dla specyfikacji i grup wariantów,
- zarządzanie specyfikacjami produktów,
- masową walidację danych przez AI,
- publiczne API wariantów i opcji,
- wybór wariantów na froncie, między innymi rozmiaru i koloru,
- karuzelę produktów powiązanych,
- sticky CTA "Dodaj do koszyka",
- testy A/B na kafelkach MOW.
Decyzje techniczne
Kluczowe było rozdzielenie warstwy danych od sposobu prezentacji. Dzięki temu warianty nie są tylko "dopiskiem" do produktu, ale pełnoprawnym elementem modelu domenowego. To z kolei otwiera drogę do dalszego skalowania: lepszego filtrowania, bardziej precyzyjnych listingów i kolejnych eksperymentów optymalizacyjnych.
Masowa walidacja specyfikacji przy użyciu AI rozwiązywała inny, bardzo praktyczny problem: jakość danych przy dużej liczbie produktów. Przy ręcznej obsłudze taki proces szybko robi się wolny i podatny na błędy. Automatyzacja pozwoliła utrzymać tempo wdrożenia bez przepalania czasu zespołu na powtarzalną weryfikację.
Warstwa sprzedażowa
Po stronie webu zależało mi nie tylko na "obsłudze wariantów", ale na lepszym flow zakupowym. Dlatego wybór opcji produktu, karuzela wariantów powiązanych i sticky CTA zostały potraktowane jako element jednej ścieżki decyzyjnej, a nie trzy niezależne dodatki.
Użytkownik szybciej rozumie dostępne opcje, łatwiej porównuje powiązane produkty i ma stały punkt wejścia do akcji dodania do koszyka. To szczególnie ważne przy dłuższych kartach produktowych i ruchu mobilnym.
Efekt
W momencie wdrożenia system był już zasilany przez 150 produktów nadrzędnych, więc nie był to "framework na później", ale realnie działające rozwiązanie gotowe do pracy od pierwszego dnia.

To case study dobrze pokazuje mój sposób pracy przy bardziej złożonych feature'ach e-commerce: łączę architekturę danych, doświadczenie użytkownika i eksperymenty sprzedażowe tak, żeby system nie tylko działał technicznie, ale od razu wspierał przychód.